Mam trochę narwanego kumpla, o ile można w ogóle powiedzieć o kimś, że jest narwany, gdy ma pasję. Ale jego pasja jest jedyna w swoim rodzaju. Znam wielu pasjonatów. jedni zbierają znaczki, inni pocztówki, płyty, figurki porcelanowe, kapsle od butelek po piwie, a inni jeszcze same butelki po piwie. Ale ten człowiek przerasta wszystkich zbieraczy rzeczy dziwnych, gdyż zbiera flagi. Pamiętam jeszcze jak byliśmy mali (znamy się całe życie), pewnego razu poszedł z rodzicami na jakiś jarmark, czy kiermasz i dostał tam pierwszą w życiu flagę, nie zwracając uwagi nawet na piękne figurki porcelanowe.